Etykiety

Translate

niedziela, 14 lutego 2021

WODA - KRÓLOWA ŻYCIA



Musiałam zrobić zakupy. Aby połączyć sportowe z praktycznym, wzięłam więc oczekujące na zryw mojej aktywności kijki i pokrytą śniegiem drogą wybrałam się do ulubionego sklepu. Pola obok drogi białe, bielutkie, gdzie nie gdzie sterczą na nich uparte badylki, które nie poddały się zimie i dumnie oznajmiają - „czekamy na wiosnę”. No i ta biel, wywołuje jakieś dziwne we współczesnym świecie skojarzenia - czystość, niewinność... Czy jest jeszcze w nas, w ludzkim rodzie niewinność?

Wbrew wbijanego nam w mózgi straszliwego obrazu świata i niekiedy tragicznym doświadczeniom - bardzo się staram by wierzyć, że w najgłębszej istocie, pod niekiedy niezliczonymi warstwami zła i bólu jesteśmy biali jak śnieg, czyści i niewinni... Brzmi to w naszej dostrzegalnej rzeczywistości jak paradoks - ale to nie są moje SŁOWA... Moja jest jeszcze nie zawsze doskonała wiara w owe słowa!

środa, 3 lutego 2021

KILKA SŁÓW O EKOLOGII, CZYLI MOWA WODZA INDIAN SEATTLE

EKOLOGIA – oikos - z języka greckiego – dom; logos – słowo, nauka - również z greki. EKOLOGIA jest zatem - SŁOWEM O DOMU. Domy nabierają wyrazu, mocy, znaczenia - gdy są zamieszkałe, a więc jest to SŁOWO - również o MIESZKAŃCACH WSPÓLNEGO DOMU, o wzajemnej wymianie energii, obdarzaniu się miłością i odczuwaniu za siebie nawzajem odpowiedzialności.

Termin „Ekologia” wprowadził w 1866 roku niemiecki biolog Ernst Haeckel, a jej oficjalna definicja mówi - „Ekologia jest to nauka zajmująca się badaniem zależności między organizmami i otaczającym je środowiskiem”. Ekologia jest zaliczana do nauk przyrodniczych.

Kim jest więc ekolog w rozumieniu nauki? Jest człowiekiem, który bada te zależności i stara się je utrzymywać w najbardziej właściwej dla obydwu stron relacji.

Ekologia głęboka, ekofilozofia, filozofia ekologii, teologia ekologii, ekologiczny styl życia... wszystko to dotyczy jednego - Życia na naszej Planecie, naszej Ziemi.

czwartek, 28 stycznia 2021

MOJA BABCIA - COACH cz. 1.

Minęły trzy lata zanim pojawił się znowu na moim blogu Jonathan Livingston. Opowiedziałam wreszcie jego historię, więc mając już czyste sumienie mogłam go poprosić, aby zechciał się opiekować tym co zamierzam robić. Dobrze, odpowiedział - ale musisz wiedzieć, że ja jestem opiekunem wymagającym. Znam to już - pomyślałam - zupełnie jak moja Babcia.



A więc ja miałam - dzięki Bogu - swoją Babcię. W ogóle w tych mocno dawnych czasach babcie to była dosyć powszechna instytucja, bo rodziny wielopokoleniowe były normalnością. Nasze babcie, rzadziej dziadkowie, bo jednak część z nich zginęła w czasie wojny - nie tylko zmieniały wnukom pieluchy, ale miały znaczny wpływ na ich wychowanie. Jestem pewna, że jeśli moja Babcia żyłaby w czasie mojego bujnego i chmurnego dochodzenia do dorosłości, popełniłabym mniej błędów. Byłaby „babcią-coachem”. Z mądrością, wspierałaby mnie, swą wnuczkę - zodiakalnego Barana w uzgadnianiu równowagi pomiędzy dyscypliną, a wolnością. Mogłybyśmy nawet zostać przyjaciółkami. Jakie to byłoby piękne!

poniedziałek, 25 stycznia 2021

OPOWIEŚĆ O MEWIE


Książka pod tytułem
„Mewa Jonathan” została napisana przez Richarda Bacha. Niestety w księgarniach od dawna nie jest dostępna. Nie czytałam książki Bacha, ale doskonałe i wierne jej opracowanie dokonane przez Jana Peterko zatytułowane „JAM JEST”.

Richard Bach jest pisarzem i filozofem, ale również lotnikiem.

Ptak Jonathan bohater książki - samodzielnie, przez doświadczenia własnego ciała i absolutnie nie „ptasim móżdżkiem”, ale umysłem Ptaka Myśliciela poznawał zasady poruszania się w przestworzach. Towarzyszył mu przy tym swą znajomością tematu autor, lotnik.

Richard Bach jest też filozofem. Gdy poznajemy historię Jonathana Livingstona, czy chcemy czy nie - patrzymy też na własną historię. Czy należę do wolnych ludzi, bo taka jest potrzeba mojego serca, czy podporządkowuję się stadnym rygorom? Jonathan był samą Prawdą - a jak to jest ze mną, czy odważnie swą Prawdę wyrażam? Takich pytań może być wiele.

środa, 3 stycznia 2018

Książki dla mnie ważne

Wszystkie książki które mam kocham, lubię i szanuję.
Kupuję właśnie tę a nie inną książkę, bo chyba... szukaliśmy się nawzajem.
Bliskość zaistniała, przyjaźń zostaje zawarta. Nie wyobrażam sobie życia bez czytania, ale i... posiadania książek. Jestem, jak to określa mój syn - "bibliomaniaczką". Przyznaję, jestem. Ale książki mają swoją moc i również taką niezwykłą właściwość, że nawet po latach spoczywania w spokoju na półce, gdy niespodziewanie znów bierzemy je do rąk - otwierają się tam, gdzie mogą nam coś wskazać, coś co właśnie w tej chwili może nam być pomocne.

piątek, 29 grudnia 2017